|
Temat: |
na co chorują moje phalaneopsis? |
|
Autor: |
caillou |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
wtorek, 8 września 2015 13:59:08 |
Witam,rok temu dostałam pięknego storczyka z białymi kwiatami- phalaneopsis.Po przekwitnięciu obcięłam pęd praktycznie 4cm od bulwy.Nie wiedziałam wtedy ze trzeba zostawić pęd dopóki sam nie uschnie..Nie zakwitł do dzis..przez ten czas wypuścił juz 3 nowe listki i kilka korzeni powietrznych ale i te w doniczce rosną bo mają zielone końce.Najpierw storczyk stal w pokoju przy telewizorze lecz miałam wrażenie ze nie jest mu tam dobrze.Poszedł na okno poludniowe(bo mam południe i północ do wyboru)na wiosnę bylo ok ale gdy zaczelo sie upalne lato poszedł na północ bo miałam wrażenie ze go przypieka.Obecnie wrócił na południowe okno bo mi tam bardziej pasuje a i wpadłam na pomysł ze będę go zaslaniac gdy największe słońce.Gdy stal na północnym rosl super ciągle nowe liście i korzenie ale kwiatu brak.Teraz gdy go przeniosłam spowrotem na południowe cos zaczelo sie dziać z liscm.Na setcowym na brzegach pojawiają sie białe popękane plamki.Zadnych robali tam nie widzę ale cos musi byc na rzeczy bo skąd tak by się działo.Dodam ze na południowym stoi w towarzystwie jeszcze trzech.Kolejny różowy tez cos cierpi ponieważ w czasie przebywania bardzo bardzo delikatnego ulamal sie liść sercowy a w środku jest cos co wygląda jak popiół.Nie grzebalam w tym bo się boje czy juz calkiem mu nie zaszkodze ale czarno to widzę bo kolejny liść już żółknie a zanim ulamalam sercowy to zaraz po tym jak go dostałam miesiąc temu zżółkły mu dwa liście a teraz ten sercowy... |
|
|
|
|