|
Temat: |
Re: coelogyne cristata |
|
Autor: |
Agnieszka i Marek |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
sobota, 10 stycznia 2015 14:05:30 |
Roślinę mamy od 2005-2006r. Początkowo rosła latem na dworze pod chmurką a zimą na werandzie gdzie było do 10st.C. Latem podlewana głównie przez deszcz i czasem przeze mnie. Zimą na sucho (2-3 podlewania od października do kwietnia). Ładnie wówczas przyrastała i zakwitała regularnie w kwietniu – maju. Potem trafiła do nowego domu i zimą miała przeciętnie 16st.C w dzień. W nowym miejscu, przy zimowaniu na sucho już w listopadzie wyglądała źle a do wiosny traciła liście i korzenie. Zaczynała na dworze wzrost dopiero w czerwcu a kwitnienia były słabe lub ich wcale nie było i jeżeli kwitła to w lutym – marcu.
Od dwóch lat zimuję ją na mokro. Dopiero w tym roku wygląda zadowalająco i prawie na pewno zakwitnie. Choć jeszcze słabo.
Jeżeli chodzi o zimowanie to uważam, że w zależności od temperatury należy ją trzymać sucho, półsucho lub mokro. Jeżeli zimą jest 10stC i mniej to należy ją trzymać sucho. Jeżeli powyżej 14stC to mokro. W każdym wypadku do zimowania należy roślinę przygotować. Tzn. dobrze wypłukać podłoże z nawozu i pozostawić je na zimę niemal jałowe. Po to, by ułatwić przetrwanie zimy korzeniom. Jesienią należy roślinę porządnie odrobaczyć. Szczególnie wtedy gdy zimuje w wyższych temperaturach. Przy temp. do 10st.C szkodniki prawie się nie rozmnażają – ich cykl życiowy jest znacznie wydłużony i nie uszkadzają roślin. Przy ciepłej zimie od listopada do marca wydadzą 4 lub więcej pokoleń, rozmnożą się i uszkodzą lub nawet całkowicie zniszczą roślinę.
Jeżeli chodzi o doprowadzanie do kwitnienia to przypuszczam, że jest to roślina reagująca na długość dnia – tzw. roślina dnia krótkiego. Zawiązki pędów kwiatowych powstają zapewne około połowy lipca a widoczne są na początku września ale tylko na psb które mają wtedy dobrze ponad 2 cm długości. W zależności od temperatury w zimie zakwitają między lutym a majem, jeżeli nie zeżrą ich wciornastki.
Jeżeli mam rację, to kwitnąć będą tylko te psb, które będą odpowiednio duże już pod koniec czerwca gdy dzień zaczyna się skracać. U nas nigdy nie zakwitła psb która pojawiła się latem. Moim zdaniem, nie ma sensu trzymać c.cristata na dworze później niż do końca września. Dalsze chłodzenie i tak nie wywoła kwitnienia a ryzyko uszkodzenia przez przymrozki jest już duże. Można przetrzymać do połowy października te rośliny które będą zimowały w temp. poniżej 10st.C. Te które będą miały ciepło w zimie powinny jednak wracać do domu wcześniej.
Tak to wygląda u nas. |
|
|
|
|