Witam
Sytuacja z maluchami bardzo się zmieniła. Niestety obie mamusie padły w tym samym czasie. Jednak keiki walczą dalej. Jeden lepiej drugi gorzej. Pierwszy ma dużą ilość korzeni, jednak stan liści jest niepokojący. Wszystkie mu zwiotczały a jeden najstarszy usechł. Na szczęście nowy, który rośnie jest jędrny i zdrowo zielony.
Drugi natomiast wszystkie listki ma ładne ale tylko dwa korzenie niezbyt długie.
Chciałabym więc spytać czy należy je oddzielić od "matek"? Czy pozwolić im wyciągnąć do końca to co zostało? Dodam, że obie mamy padły jeszcze w sierpniu, ale nie chciałam oddzielać, ponieważ uznałam, iż nie dadzą sobie rady wtedy.
Proszę o pomoc
Pozdrawiam Habibi