|
Temat: |
Re: Coelogyne confusa? chloroptera? |
|
Autor: |
Jurek Błaszczyk |
|
E-mail: |
jurekbe@poczta.fm |
|
Data: |
piątek, 17 stycznia 2014 19:26:12 |
Jak zapowiedziałem, tak zrobiłem
Dzisiaj mi kurier dostarczył Elisabeth & Jean-Claude George "Les Coelogynes". 600 stron, bardzo ilustrowanych (każdy z 197 gatunków). Porównanie z Dudley Clayton "The Genus Coelogyne: A Synopsis" (300 stron) na korzyść Francuzów. No, może poza jakością papieru, twardością okładki i brakiem w Les Coelogynes kluczy do oznaczania gatunków w sekcjach i mapek występowania.
Trochę gatunków z Claytona ubyło (jak się nauczę francuskiego, to wyczytam, dlaczego ), jest też trochę nowych. Ale do opisu gatunków znajomość francuskiego zbędna: "pseudobulbe", "feuilles", "l'inflorescene", "fleur", "sepale", "petale" - reszta to centymetry...)
Miłośnikom rodzaju Coelogyne (dawniek KMK ) polecam wydanie 45 funtów, przesyłka darmowa.
Ale mam prośbę do Pani Tamary: jeśli ta kelogyne jeszcze kwitnie, proszę mi zachować jeden kwiat Francuzi, podobnie jak Clinton zamieścili plansze z warżkami gatunków i przypomniałem sobie, że mam jakiś zbiór porównawczy, chloroptera mi brak...
Pzdr Jurek
|
|
|
|
|