|
Temat: |
Re: czy to dobra pora?? |
|
Autor: |
EwelinaA |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
poniedziałek, 30 stycznia 2012 16:52:33 |
Z tymi storczykami nie jest jeszcze aż tak źle aby się nawet na kompost nie nadawały. Ratował okazy w dużo gorszym stanie i żyją one do tej pory. Po pól roku od reanimacji zaczęły odzyskiwać swój dawny wygląd. Podstawą była tylko odpowiednia opieka i duże ilości środków grzybobójczych.
Co do pytania o nerwy o których wcześniej pisałam to kiedyś znalazłam taką informację gdzieś w internecie na jakiejś stronie miłośników storczyków oraz temat ten przewija się często na innych forach.
Wiadomo że sam nerw nie będzie działał tak jak zdrowy korzeń ale pozwoli roślinie na pobranie wody. Moje wszystkie storczyki poddane reanimacji miały odsłaniane nerwy i żadne z tego powodu nie padł.
Co do przesadzania na mokro uważam że jest to dobry sposób,bo po pierwsze sprawia że korzeni są bardziej elastyczne i podatne na układanie w doniczce, po drugie storczyk może pobrać sobie tyle wody ile potrzebuje i dzięki temu lepiej zniesie okres suszy. Ja zawsze przesadzam na mokro ale z użyciem środka przeciwgrzybowego.
O stosowaniu mydła nie słyszałam ale słyszałam o zabezpieczaniu miejsc cięcia korzeni np lakierem do paznokci zamiast cynamonem czy węglem. Ponoć też się sprawdza.
Joasiu swoje storczyki piowinnaś teraz przesuszyć przez 10-14 dni i dopiero przelać wodą najlepiej ze środkiem grzybobójczym. Nie stety wydaje mi się że jeżeli chcesz te storczyki uratować (a jest na to szansa) to że będziesz musiała je wyjąć jeszcze raz.
|
|
|
|
|