|
Temat: |
Re: Amesiella Monticola |
|
Autor: |
marzena |
|
E-mail: |
m-sowka@tlen.pl |
|
Data: |
piątek, 11 listopada 2011 17:36:30 |
Dopiero wróciłam do domu po podróży, stąd opóźnienie w odpowiedzi.
Czyli ten typ tak ma... w takim razie nie będę się już denerwować, że coś jest nie tak. U mnie monticola stoi na parapecie w doniczce i tfu, tfu jak na razie pięknie przyrasta w liście i korzenie. Wilgotność średnio ok 70%, okno południowy-zachód.
Agatko, jeśli od lipca-sierpnia, to czas pełnego rozkwitu, to Twoja Amesiella ma w porównaniu do mojej i P. Beatki, rewelacyjny czas
Daj znać proszę, czy pozostałe pędy się obudziły po kwitnieniu no i jak długo utrzymują się kwiaty? A tak poza tym gratuluję pierwszego kwitnienia i życzę kolejnych (na wszystkich pędach )! Jest śliczna!
Grażynko, dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Moje orchidarium nadal stoi nieskończone, zatem nie ma strachu zalanie nie grozi  |
|
|
|
|