Nie sądziłam, że na mnie to trafi, ale to chyba choroba zaraźliwa jest , zatem zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w zidentyfikowaniu mojego 'paskudka'. Dla ułatwienia dodam, że nabyłam go jako Bulbophyllum lepidum...
Na pewno lubi światło. W tym sezonie rósł obok katlejastych i zakwitł; rok temu, gdy trzymałam go półkę niżej nie dość że nie kwitł, to nie wypuścił żadnego nowego przyrostu.
Kwiaty nie są duże - skrajne wymiary pojedynczego kwiatka to około 24 x 10 mm, są wonne. Zapach jest bardzo delikatny, wyczuwalna nutka arbuza , w każdym razie woń należy do tych w odbiorze przyjemniejszych.
Poniżej zdjęcia:
Może ktoś z Państwa ma coś podobnego i oznaczonego? Będę wdzięczna za podpowiedź.