Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

Odpowiedz  Pokaż cały wątek
Temat: Re: neobathamia gracilis
Autor: Tamara Florczak
E-mail:  
Data: poniedziałek, 7 marca 2011 23:11:58
Witam,

Odszukałam kolejny stareńki temat, który chcę kontynuować, bo jest mi dość bliski z racji tego, iż w podobnym okresie co Pani Edyta (no, może miesiąc wcześniej) stałam się posiadaczką Neobenthamia gracilis i równie bezskutecznie usiłowałam znaleźć coś więcej o tej roślinie w ojczystej mowie.
Teraz z bagażem doświadczeń i zaczątkiem sukcesu, jako, że nie ma we mnie nic z 'sobkowstwa' podzielę się kilkoma refleksjami na temat uprawy tego oryginalnego storczyka.
Jeszcze w 2007 roku znalazłam na tym forum krzepiącą wiadomość - w comiesięcznej prezentacji kwitnień przeczytałam, iż we wrześniu kwitła 50-centymetrowa roślinka.
(Nic nie chcę mówić, ale Osoba chwaląca się tym sukcesem zachowała dla siebie sekret doprowadzenia do kwitnienia rośliny )
Mój storczyk mierzył wówczas 45 cm, więc ze wzmożoną uwagą zaczęłam wpatrywać się w jego wierzchołek. Moim zdaniem roślina miała idealne warunki, aby wytworzyć pęd kwiatowy. Ponieważ Neobenthamia jest ciepło- i światłolubna, wstawiłam ją do gorącego orchidarium w bardzo bliskie sąsiedztwo świetlówek. Te warunki jej służyły. Pojawiały się kolejne pędy/trzciny, które rosły coraz wyżej. Na nich tworzyły się keiki, a kwitnienia jak nie było, tak nie było Zapał obserwacji słabł.
Dwa lata temu życie zmusiło mnie do przewiezienia orchidarium w inne miejsce, a ponieważ trochę to trwało Neobenthamia z pozostałymi storczykami na okres lata wylądowała w ogrodowej szklarni. Jesienią okazało się, że w orchidarium nie ma już miejsca na tę przerośniętą trawę , chcąc nie chcąc zimę musiała spędzić w raczej umiarkowanych warunkach na parapecie południowo-wschodniego okna. Zniosła to bardzo dobrze, więc powtórzyłam cykl uprawy: od połowy maja od września ogrodowa szklarnia, a następnie parapet. Podczas podlewania storczyków, pod koniec stycznia br. przypadkowo na wierzchołku najdłuższego, mieszącym 1,25 m pędu Neobenthamia zauważyłam coś takiego:


po dwóch tygodniach było już tak:


a dzisiaj wypatrzyłam 2 rozwinięte kwiatuszki i zapowiedź kolejnych






Neobenthamia ma pachnące kwiaty, ale póki co moja roślina nie wydziela żadnego zapachu. Może nie ta pora dnia, albo kwiaty są za młode, aby wydzielać jakąkolwiek woń. Czas pokaże
Dodam jeszcze, że podłoże, w którym rośnie moja orchidea, to mieszanka taka, jak dla storczyków gruntowych, z liśćmi buka i z niewielkim dodatkiem drobnej kory sosnowej. Nawożenie standardowe, w okresie wzrostu.
Na zakończenie jeszcze zdjęcie całej rośliny, jej początki u mnie:


i dzień dzisiejszy (dla ułatwienia strzałką zaznaczyłam pęd kwiatowy )


Pozdrawiam,
Tamara Florczak

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl