|
Temat: |
Re: Do DO¦WIADCZONYCH! |
|
Autor: |
m |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
sobota, 29 stycznia 2011 08:59:17 |
Nie pogniewajcie się teraz. Pierwszego falka kupiłem zim± 1991r. Przeżył trzy lata w mieszkaniu w którym nie dało się obniżyć temperatury poniżej 25 st zim±. Zmarł gdy przeprowadzili¶my się do "starego budownictwa" ze skrzynkowymi oknami gdzie na parapecie temp. zim± spadała do 10 st.Potem miałem tych falków ze 40. Obecnie 6 w tym jeden bardzo ciepły umiera. WIEM, że wielkokwiatowe falki w temp dnia poniżej 23-25st zaprzestaj± rosn±ć. Nie rosn± li¶cie tylko powoli rosn± pędy kwiatowe. Drobnokwiatowe falki rosn± jeszcze przy temp dnia ok. 20 ale w takich warunkach gubi± wszystkie p±ki. Kwiaty rozwijaj± się dopiero w maju. O dziwo najlepiej w chłodnym domu rosn± equestrisy. Swietnie zim± przyrastaj± li¶cie, wyrastaj± pędy kwiatowe ale one też odrzucaj± p±ki. Natomiast w opisanych przez p. Kasię warunkach cornu - cervi umrze. Je¶li chodzi o etylen, to faktycznie skraca on żywotno¶ć kwiatów. Ale chyba trzeba by dojrzewać z falkami skrzynkę zielonych pomidorów żeby obrzuciły p±ki. Niszcz± też p±ki wełnowce lecz, żeby zniszczyć p±k to jeden owad na ogonku nie wystarczy, musi być cały wianek.
I jeszcze. Temp wskazywana przez termometr na wewnętrznej ¶cianie budynku nie jest tożsama z t± na parapecie. |
|
|
|
|