|
Temat: |
Re: Paphiopedilum Pinocchio |
|
Autor: |
Joanna Olszewska |
|
E-mail: |
ajo11@op.pl |
|
Data: |
piątek, 18 lutego 2005 14:37:08 |
Witam,
Postaram się może coś podpowiedzieć ponieważ mam też storczyka,który
u mnie kwitnie nieprzerwanie od 06/2004 -jest to 12 kwiat,dalsze
po kolei już się wyłaniają.Zauważam jednak zmęczenie łodygi,choć sztywna
łukowato wygięta jest podpięta na paliku.Ale jak w życiu widać chyba starzenie,
w końcu wiecznie chyba nie będzie kwitła???.Dla mnie pociechą są nowe przyrosty
które powoli wypełniają nasadę starych roślin.
Mam identyczne warunki jak u Pani ,a wbrew zasadzie kwiat od początku stoi na telewizorze /choć mało estetyczne miejsce i szkodliwe/ bo tak sobie upodobał
i jest 1,5m od okna południowego.Pielęgnacja moja sprowadza się do jednakowego
traktowania wszystkich storczyków/ca 60/ -nawożenia,spryskiwania.
Odmienne wymagania sabotków sprawiają,że stosuję 1xm-c tzw.kurację dolomitową.
Roztworem obmywam liście,kilkakrotnie od dołu -przecierając blaszki wacikiem
i lekko podlewam roślinę wokół obrzeża doniczki.Zauważam skuteczność.
Roztwór dolomitowy z tabletki dolomitu farm./rozkruszenie i rozp.w 0,5l/.
Oczywiście max.należy chronić wgłębienia przed pozostawieniem wody -nawet
przy normalnym zamgławianiu przechylam rośliny oby mieć gwarancję.
Pokusiłabym się o diagnozę,że storczyk u Pani przy intensywnym kwitnieniu
non-stop wyczerpał składniki pokarmowe,o czym świadczą nikłe przyrosty nowych
odrostów i brak siły do rozłożenia kielichowego.
Pozdrawiam
Joanna O. |
|
|
|
|