|
Temat: |
Re: owocująca cattleya |
|
Autor: |
maw |
|
E-mail: |
woinskam@tlen.pl |
|
Data: |
niedziela, 18 lipca 2010 09:41:35 |
|
Mam podobny problem tylko zapyleniu w moim przypadku winne są chyba...moje koty podlizujące i podgryzające od czasu do czasu kwiaty na cattlejach zwłaszcza tych pachnących. Dwie z nich wyraźnie mają zamiar wydać nasiona. Myślę że zawsze warto zaryzykować- ja w każdym razie mam zamiar próbować mimo wszelkich kłopotów z tym związanych. Miło byłoby mieć całkiem własną cattleykę. A burana beauty też ma swój urok... Ciekawa jestem jak długi jest proces dojrzewania nasion- moje zapylone są na razie są o połowę chudsze od prezentowanej przez Pana torebki nasiennej ale obcinać chyba szkoda. Czytałam że dojrzewanie może potrwać nawet 20 miesięcy... |
|
|
|
|