|
Temat: |
Re: Przędziorki - znienawidzone |
|
Autor: |
Marta |
|
E-mail: |
martusc@o2.pl |
|
Data: |
środa, 24 lutego 2010 23:19:51 |
Proszę poczytać w intern. Zjadają wszystko co się rusza i wytrzymują niższą wilgotność . Wkrótce zastosuję Dobroczynka kalifornijskiego. Szklarniowy dokonał żywota, trochę się najadł przed śmiercią . Zyje dalej w dwóch zamykanych akwariach, gdzie jest wysoka wilgotność ~80%. Tam jest skuteczny. Nawet nie przypuszczałam że tam też miałam przędziorki! Rośliny w ciągu kilku dni przyspieszyły wzrost, zrobiły się ,,mężne,, , silne. Nawet stare, dorosłe liście Neofinetia falcata pogrubiały, a dwa korzenie wznowiły wzrost co poznać po różowawych końcówkach, Encyclia cordigera coś obiecuje spomiędzy liści. . Proszę się nie żdziwić że najedzony D. szklarniowy jest wolniejszy od głodnego. Pomógł, ale z jajeczek dalej wylęgają się te paskudztwa i na liściach Gongora galeata rozgniotłam parę tych....... Dobroczynki szklarniowe są różowe wiec łatwo je odróżnić. Przekonałam się że dla skuteczności, koniecznym jest zachowanie naprawdę wysokiej wilgotności. W przeciwnym przypadku szkoda pieniędzy. No, moooże w lecie, gdy kaloryfery nie grzeją i w mieszkaniu jest podwyższona wilgotność . Zdam relację o skuteczności Dobroczynka kalifornijskiego w uprawie parapetowej. Marta |
|
|
|
|