|
Temat: |
Re: Wilgotność w oranżerii |
|
Autor: |
pysia34 |
|
E-mail: |
barbarakrawczyk@wp.pl |
|
Data: |
niedziela, 30 sierpnia 2009 09:41:03 |
Mam szklarnie angielską na zasadzie ogrodu zimowego. Podłoga z marmuru i mały podniesiony za pomocą murka zagon z roślinami.do tego sporo donic wiszących itp. Temperatura zimą hmm czasami nad ranem niska nawet za niska,zdażał się szron na szybach. Ogółem koło 10 w nocy ale przy szybach znacznie niżej.Ogrzewanie częściowo kominkiem częściowo elektryczne (nocą wentylatory, w dzień kominek) W dzień zimą temperatura max 18 stopni. Wilgotność w ciągu dnia 60% w nocy oscyluje około 95% W dzień podnoszę ją za pomocą dyszy kierunkowej gardeny na posadzce. Czasami w upalne dni zraszam podłoże jak jestem w domu.Wilgotność utrzymują w szklarni rośliny towarzyszące storczykom.Na wąskim zagonie posadziłam męczennice, bugenwille, paprocie, gardenie, cytrusy itp. Rewelacyjnie zaczęły katleje rosnąć przy pomidorach. Nie wiem co wydzielają, ale kupione w Lidlu 3 koktajlowe pomidorki rozrosły się (będąc w donicach ustawionych na posadzce i zagonie) na całą szklarnie tworząc swoisty busz.Katleje ruszyły jak głópie. Z zewnątrz na szklarni rolę cieniówki spełnia gęsta materiałowa firana nie zdejmowana przez całe lato. Wentylacja to otwarte dwa okna i drzwi to wystarczyło.Zimą myślę o wykonaniu ścianki wodnej czyli wodospadu na ścianie domu. Niestety w orchidarium i szklarni brakuje miejsca więc dorastam do budowy większego ogrodu zimowego. Wiem jedno u mnie pomidorowy busz okazał się zbawienny. Duża masa zielona zmieniła warunki w szklarni a pomidory są wyborne do skubania Duża powierzchnia liści reguluje wilgotność.Woda do podlewania z filtra osmozy wlewana jest do zbiornika 30l.a z niego systemem dysz i węży 1/2 i 3/8 bezpośrednio na rośliny w dwóch pozionach na glebę i w górze. Ponownie kwitły już zimą wandy katleye phalenopsisy no i po raz pierwszy stanhopea więc chyba nie jest źle do tego półkilowe cytryny a mandeswalia od października miała tylko miesiąc przerwy w kwitnieniu. Męczennica wydała owoce, a glorioza zachwyciła wszystkich już kolejny raz. Do tego wielkie liście i kwiaty calli, kwitnącej kilkoma kwiatami. a jeszcze przypętany ogórek i tykwy. Reszta wróci niebawem do szklarni z wakacjiw ogrodzie zajmując miejsce pomidorów w tym mandarynki cycasy palmy beniaminy itp. Czekam na kwitnienie katleji i mam nadzieje że się doczekam bo zgrubienia przy bulwach są spore i zwiastują kwiaty. Moja wiedza jest jeszcze niewielka ale jakoś się sprawdza i po pierwszym spaleniu w kwietniu moje roślinki doszły do siebie.
Powodzonka w uprawie.

|
|
|
|
|