Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

Odpowiedz  Pokaż cały wątek
Temat: Re: Wilgotność w oranżerii
Autor: ewa123
E-mail:  
Data: czwartek, 27 sierpnia 2009 23:55:30
Witam ponownie po roku doświadczeń. Objechałam cały Konin i nikt nie słyszał o zamgławiaczach, ani w casstoramie (mieli do zraszaczy.... ogrodowych) ani nigdzie indziej. Poszukałam w internecie, kupiłam "w ciemno" 7 szt. Zamontowaliśmy 5. Kupiłam pompkę też "w ciemno" , łączniki, rurki itd. i wzięliśmy się do pracy. Dużą beczkę z wodą deszczową postawiłam pod tarasem (nad którym znajduje się oranżeria), jest tam ciemno i ZIMNO. Miało być dobrze aby nie rozwijały się różne glony i inne żyjątka, ale...

Problem zauważyłam po kilku miesiącach. Większość roślin dostała "brzydkie" plamy, liście wręcz czerniały i odpadały. Sądzę, że wina leżała właśnie przez tę zimną wodę. Rośliny w oranżerii miały cieplutko, były nagrzane a ja włączałam zimny prysznic. Innym problemem jest to, że w moich wyobrażeniach te zamgławiacze miały dawać delikatną mgiełkę ale pod dużym ciśnieniem oranżeria po 2 - 3 minutach jest zalana. Oczywiście przed wieczorem wszystko było suche. Nie zamontowałam programatorów żadnych, ciągle czytałam odczyt poziomu wilgotności i wtedy włączałam zamgławianie. Okna w dzień ciągle zamknięte, nocą otwarte. Wilgotność nie spadała poniżej 50. Rolety bambusowe opuszczone.
Biorąc pod uwagę, że problem zauważyłam po kilku msc, to (idąc za radą pana Krzysztofa B.) mąż wkopał dwa ogromne plastikowe pojemniki na deszczówkę do ziemi. Stamtąd bezpośrednio pompuję wodę do storczyków (do podlewania) oraz do zamgławiania. Nie trudno się domyśleć, że jest ona zimna. Wczesnym latem okazało się, że pompowana woda do wiader (tudzież innych pojemników) przez kilka godzin ma także nieprzyjemny zapach. Woda jest przejrzysta, niby czysta ale...śmierdzi.
W tym roku pogoda była barowa i nie używałam zamgławiaczy bo się boję je włączyć. Muszę chyba zacząć pompować ją do oranżerii (do innej beczki) a dopiero stamtąd, już ogrzaną na rośliny. Martwi mnie jednak problem tego zapachu........... Jakieś pomysły dlaczego ta woda tak brzydko "pachnie"?

A miało być tanio, prosto i "na wieki".
Dodam jeszcze, że mąż przy montowaniu zamgławiaczy i kopaniu dołów pod pojemniki - rozwodził się ze mną. Męża kocham, więc jeśliby Państwo znaleźli jakieś łatwe rozwiązania moich zaistniałych problemów -byłabym wdzięczna.

pozdrawiam ciepło ewa


Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl