|
Temat: |
Re: UPRAWA WAZONOWA |
|
Autor: |
AgnieszkaP |
|
E-mail: |
agntka@wp.pl |
|
Data: |
sobota, 20 września 2008 23:46:40 |
Witam,
Mam pytanie. Od pewnego czasu oszalalam na punkcie falenopsisow, przeczytalam chyba wszystko co udalo mi sie znalezc w internecie na temat ich uprawy, no i zachwycona wygladem roslinek w naczyniach szklanych, postanowilam zrobic tak i ja. I zrobilam. Wsadzilam na razie jednego falka, ktory akurat ze 2-3 tygodnie temu przekwitl i zaczelam go schladzac nocami. Wsadzilam go do szkla, nie zmieniajac podloza (bylo w miare dobre i zadnych szkodnikow), dosypalam tylko troche wyparzonego (na wszelki wypadek) keramzytu. Schladzalam go dalej nocami w temp. ok. 15-17 stopni. Bylo to tydzien temu. 2 dni temu zobaczylam, ze na kilku najwiekszych kawalkach kory rosnie plesn!! Wyjelam wszystko ponownie, splesniala kore wyrzucilam, reszte wygotowalam przez 5min., korzenie falka powietrzylam ze 2-3h na zewnatrz, podloze przestudzilam i wsypalam zostawiajac wiecej wolnej przestrzeni- i co, dzis znow w dwoch miejscach plesn! :/
Co sie moze dziac, czy komus przydarzylo sie cos takiego w uprawie wazonowej? Dodam ze nie podlewalam go nawet, tyle ze podloze bylo wilgotne po wyparzeniu. Wazon wysoki, rozszerzany na gorze...
Gdzie tkwi moj blad, co robic?! Czy chodzi moze o to ze w tej uprawie nie mozna roslin schladzac bo wtedy plesnieja?? Bardzo prosze o pomoc. Wiem ze storczyki nie lubia czestego przesadzania a ja chyba nie mam wyjscia. Chyba wroce do plastiku... :/ |
|
|
|
|