Część z państwa pewnie próbowała zapylać swoje storczyki, napewno niektórzy widzieli tego efekty. Ja również kilka razy próbowałem, początkowo zestawiając zupełnie absurdalne gatunki - oczywiście nic z tego nie wychodziło. W tamtym roku miałem udaną próbę nad krzyżówką Dwóch Encyclii - (maria x vittelina) x cochleata - nawet wysłałem do dalszych obróbek nasiona niestety okazało się, że były niezdolne do wykiełkowania.
W tym roku miałem też pare pomysłów, nie udało mi się skrzyżować żadnego Bulbophyllum ale udało się przy samozapyleniu - czy wyjdą z tego produktywne nasiona tego nie wiadomo, prawdopodobieństwo jest znacznie niższe, ale zawsze to ciekawy eksperyment i kolejne emocje po zaszłym kwitnieniu. Mam też dwie kolejne próby krzyżowania z Encycliami. A narazie wygląda to tak:
(Euchile maria x Prosthechea vittelina) x Anacheilium garcianum - próbuję nadąrzyć za ciągle zmieniającymi się nazwami wokół Encyclii i Epidendrum, ale to chyba nie ma sensu... gdzieś już wyczytałem, że Euchile też już zostały przerzucone do Prosthechea...
Euchile mariae x Coilostylis parkinsoniana (Epidendrum parkinsonianum)- no tu o ile torebka się wtworzyła to nie pęcznieje nie wiem czy coś z tego wyjdzie, choć bardzo bym był ciekawy efektu
Bulbophyllum wendaldianum
Bulbophyllum graveolens
Bulbophyllum graveolens
I na koniec mój ostatni ulubieniec Bulbophyllum lupulinum - tu mam trzy torebki
Jeśli ktoś ma również na swoim koncie różne podejścia to zapraszam do dyskusji.