|
Temat: |
Re: Po kilku latach uprawa w orchidariach załamuje się... |
|
Autor: |
Witold Hanak |
|
E-mail: |
wit6xra@interia.pl |
|
Data: |
piątek, 24 sierpnia 2007 08:24:43 |
Pani Joanno,
Nie popadajmy w desperację
Chodziło mi o to, że roślina po przesadzeniu jest osłabiona, a tym samym bardziej podatna m.in. na infekcje grzybowe. Bez znaczenia, czy są to grzyby symbiotyczne czy też niekoniecznie.
Sądzę, że taka sytuacja o jakiej Pani pisze jest możliwa, jednak nie znam badań w tym kierunku i nie wiem, czy były prowadzone.
Wydaje mi się, że skoro dane gatunki grzyba staną się symbiontem , to roślina dysponuje mechanizmami obrony przed dalszym rozwojem infekcji. Ale oczywiście w wyniku osłabienia te mechanizmy mogą zawieść.
Niemniej, pamiętajmy że w KAŻDEJ doniczce, koszyku czy podkładce żyją jakieś grzyby i bakterie - zatem są to ewentualne źródła zakażeń.
Korzyść z grzyba symbiotycznego dla rośliny jest też taka, że grzyb taki "dba o swoje" i stara się nie dopuścić do rozwinięcia się kolonii innych grzybów - a tym samym może zapobiegać infekcjom szkodliwym dla rośliny.
Tak sobię to przynajmniej imaginuje...
Pozdrawiam
W. |
|
|
|
|