|
Temat: |
Dendrobium farmeri |
|
Autor: |
Jadwiga |
|
E-mail: |
peterjadwiga@hotmail.com |
|
Data: |
sobota, 28 lipca 2007 05:22:20 |
Witam ,
Pani Joanno dziekuje za odpowiedz. Wiem , ze plamy na lisciach nie sa rzecza normalna i musza z czegos wynikac.Niestety kiedys kiedy przy okazji kupowania innego storczyka i z innymi plamami po zapytaniu sprzedawcy co to za plamki otrzymalam odpowiedz , ze tak jak czlowiek ma rozne krostki i plamki tak samo maja i rosliny.
Ta odpowiedz mnie nie zadowolila ale niestety innej nie otrzymalam.Dendrobium tez kupilam w tym samym miejscu. To jest hodowca storczykow majacy 3 czy 4 duze szklarnie . Robilam u niego kilkakrotnie zakupy ale zawsze rosliny sa w nienajlepszym stanie. Kropki , plamki na lisciach i trudno wybrac cos co by nie mialo tych rzeczy. A juz regula sa rozne robactwa w podlozu.
Kiedys przeczytalam zeby nie wyrzucac zadnych " patykow " Dendrobium . Nie napisano tylko czy to dotyczy wszystkich czy tylko tych zrzucajacych liscie.
Mam zamiar przestawic rosline w inne miejsce po uprzednim zmienieniu podloza ............ale co jeszcze ?
Moze Pani albo ktos z Panstwa moze mi powiedziec czy roslina ma szanse czy tez nie bawic sie w ratowanie i po prostu wyrzucic , bo juz nic z niej nie bedzie.
Ja mam tylko 5 letnie doswiadczenie / pozytywne / z Phalaenopsis i Paphiopedilum , srednie z Cattleya , mierne z Oncidium i Odontoglossum i zupelnie zle z Miltonia. Wszystkie rosna przy roznych oknach , razem kilkadziesiat ,cos ponad 50. Chcialam sprobowac z Dendrobium i od poczatku cos nie tak , chyba nie powinnam kupowac z tymi plamami na lisciach. Ale to juz fakt dokonany a teraz pytanie co dalej.
Pozdrawiam i bede wdzieczna za jakiekolwiek rady.
Jadwiga
|
|
|
|
|