|
Temat: |
Re: Proszę o pomoc |
|
Autor: |
Marta |
|
E-mail: |
innersmile@o2.pl |
|
Data: |
wtorek, 22 maja 2007 23:08:51 |
Szczerze powiem, że nie wiem, ale jak ja wypatrzyłam na swoich falkach dawno temu ślady białych kłaczków pleśni, to od razu wyparzałam wszystko-łącznie z doniczką-w mikrofalówce-jakkolwiek dziwacznie to brzmi, to jednak byłam zmuszona do tego z powodu braku dostępu do świeżej kory. Samego falka(korzenie) spłukałam pod prysznicem. Mimo wymyślnego? sposobu, poskutkowało. Zapewne w przyrodzie nie występują sterylne warunki, ale skoro roślina i tak już jest reanimowana, to może lepiej będzie pozbyć się tej pleśni wymieniając podłoże-zmieniając na keramzyt i myjąc wszystko dokładnie. To tylko moje domysły, bo nie mam fachowej wiedzy. Postępuję zgodnie z tym, co wyczytałam i dowiedziałam się na forum oraz na podstawie własnych obserwacji No cóż-szkoda tylko, że nauka jest czasem żmudna i na polu walki cierpią...falki.
Ale mam nadzieję, że tym razem moje postępowanie okaże się pomocne dla "kwiatków".
Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia.
Marta |
|
|
|
|