|
Temat: |
Prośba o pomoc |
|
Autor: |
Aktinidia |
|
E-mail: |
aktinidia@hotmail.com |
|
Data: |
środa, 24 stycznia 2007 12:51:26 |
Mam prośbę do bardziej doświadczonych storczykomaniaków. Wczoraj uratowałam z parapetu na klatce schodowej storczyka Dendrobium typu phalaenopsis. Ma cztery pomarszczone pseudobulwy. Dwie największe pseudobulwy zostały przez kogoś odcięte/urwane w połowie. Na mniejszej pseudobulwie ma cztery liście, z których jeden mocno pożółkły. Najmniejsza jest zgięta/złamana w połowie. Wszystkie korzenie miał wyschnięte na wiór i jakby puste w środku. Czy jest szansa uratować tego storczyka?
Wczoraj usunęłam wszystkie martwe korzenie, zostawiając tylko resztki, które miały jako taki kolor i były twardsze. Posadziłam storczyk do małej doniczki używając podłoża z kory sosnowej. Podlałam go i tu nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale był strasznie wyschnięty. Aby się nie przewracał i nie wypadał z doniczki umocowałam go do drewnianych podpórek.
Co jeszcze mogę zrobić?
|
|
|
|
|