|
Temat: |
Re: I znowu .....Coelogyne cristata |
|
Autor: |
Grażyna Siemińska |
|
E-mail: |
g.sieminska@chello.pl |
|
Data: |
sobota, 6 stycznia 2007 08:03:24 |
Witam,
Miłe Panie, ja z to znam tylko z teorii , bo moja cristata to też mnóóóóóóóóstwo zieleniny. Ale na jej usprawiedliwienie muszę powiedzieć, że rok wcześniej była przesadzana, czego one nie znoszą i reagują cofnięciem się w rozwoju. Wynikiem tego było zbyt późne pojawienie się nowych przyrostów, na tyle późne, że nie zdążyły przed zimą dobrze dojrzeć. Lato na południowo-zachodnim balkonie zbyt ją przesuszało. Efekt: kilkanaście nowych przyrostów, które tej wiosny chyba nie zakwitną
Od jesieni moją cristatę przyjął do swojej szklarni Piotr Piesik, ale też wątpi w tegoroczne kwitnienie. Może w przyszłym roku? Trzeba mieć nadzieję
Pozdrawiam,
Grażyna |
|
|
|
|