|
Temat: |
Złamałam pęd kwiatowy |
|
Autor: |
Ela |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
niedziela, 10 grudnia 2006 20:20:28 |
Witam!
Ten dzień kończy się masakrycznie. Chcąc podpiąć pęd kwiatowy Falka do patyka niestety złamał się. To był mój pierwszy storczyk. Na nowy pęd czekałam cierpliwie 1,5 roku. Czuję się zdruzgotana, bo mam świadomość, że nie da się nic już zrobić, tylko czekać na kolejny. Chyba że ktoś z Was zna jakiś sposób na odratowanie tego co nieszczęśliwie zostało mi w ręku. Co zrobić z łodygą kwiatową? Posmarować czymś końcówkę?? Może ukorzeniacz lub jakaś pasta by tu coś pomogły? Może zanurzyć ułamany kwiatostan w ukorzeniaczu? Poradźcie coś. Pozdrawiam |
|
|
|
|