Nie wiem co się stało z moim ukochanym falkiem. Liście kompletnie mu oklapły i zwiotczały. Taka sytuacja miała juz miejsce latem w czasie upałów...wtedy ustawiłam go na tacce z mokrymi kamyczkami, zwiększyła się wilgotność powietrza i liście wróciły do poprzedniego stanu. Teraz niestety już to nie pomogło. sprawdziłam stan korzeni (wyczytałam, że zły stan liści może być spowodowany złym stanem korzeni). Korzenie są rewelacyjne, ani śladu przelania, przesuszenia ani jakiś szkodników...Kupiłam nawóz z większą ilością azotu i zacznę spryskiwać tym liście (normalnie stosuje nawoz 5-6-7).
Dziś zauważyłam jeszcze pod liściem takie "wyżery" nie wiem skąd się to wzięło, bo szkodników żadnych nie zauważyłam...chyba że to efekt upadku kwiata (spadł mojemu chłopakowi gdy mnie nie było ).
chciałabym żeby miał zdrowe liście tymbardziej że zawiązał właśnie pączki i niedługo mam nadzieje zobaczyć pierwsze wyhodowane przeze mnie kwiaty
Możecie mi państwo coś poradzić??