|
Temat: |
Re: Węgiel drzewny a węgiel apteczny |
|
Autor: |
Milena |
|
E-mail: |
milladea@milladea.pl |
|
Data: |
sobota, 21 października 2006 15:32:13 |
Nie rozumiem Anno o jakiej wazelinie mówisz, chyba pomieszały Ci się wątki tu mowa o węglu była. A jako, że z wykształcenia jestem biologiem - a przez kilka ładnych lat zajmowałam sie mikrobiologią to uznałam iż poddana dyskusji przez Grażynę kwestia węgla jest ciekawą - i akurat w mej ocenie mniej wątpliwą. Czego wyraz dałam w moim poście. Jeśli sobie życzysz bardzo chętnie rozwinę wątęk o przedstawienie wyników mych obserwacji w kontekście mikrobiologicznych zagrożeń jakie łączą się z wprowadzanie łatwo przyswajalnych postaci węgla do podłoża. Oczywiście nie wiem jak się ma do tego zagadnienia wazelina wszak nie zajmowałam się nigdy weglowodorami parafinowymi, a doświadczenie z nimi związane sprowadza się raczej do praktycznego stosowania w praktyce laboratoryjnej /wytłuszczanie szlifów/ oraz używania kremów bazujących na wazelinie.
PS. nie rozumiem Anno skąd w tobie tyle uszczypliwości, wydawało mi się że na pewnym poziomie, oraz przy podobnej pasji ludzie podchodzą do siebie z życzliwoscią i szacunkiem. |
|
|
|
|